Impreza studencka

Impreza studencka kojarzy się zawsze z szaloną zabawą, natomiast studencki sylwester z szaloną zabawą i niską ceną.

Gdzie najczęściej bawią się studenci? Rok rocznie oblegane są przede wszystkim lokalne bary i puby, których właściciele proponują studencką zabawę z określonym tematem przewodnim. I tak studenci mają szansę w tę zimową noc, np. w kolorowych, skąpych strojach, obwieszeni kwiatami bawić się jak na Hawajach, wcielić się w postaci bohaterów określonej powieści, czy bajki, poczuć się jak w Brazylii, tańcząc w rytm najgorętszych utworów latynoamerykańskich, czy też przenieść się w czasy średniowieczne, gdzie władza leżała w rękach króla, a rycerze byli gotowi poświęcić życie w obronie swojej damy serca. Najważniejszy w tym wszystkim jest pomysł i oryginalność – kto chciałby dwa razy bawić się na takiej samej imprezie…?(Chyba, że mowa tu o tradycyjnym balu przebierańców, na który co roku można przebrać się za kogo innego.)

Ale studenci mają też inne pomysły. Jedną z możliwości spędzenia zwariowanego sylwestra jest wyjazd w góry w gronie znajomych. Najczęściej grupy studenckie na miejsce zakwaterowania wybierają góralskie domki, w których mogą swobodnie bawić się nawet przez kilka dni. Zwykle tego typu wyjazdy planowane są co najmniej z pół rocznym wyprzedzeniem (inaczej wszystkie domki są zarezerwowane…).

Sylwester za granicą, w jakimś ciepłym kraju? Za granicą owszem, ale czy Czechy albo Słowację można nazwać ciepłym krajem to trzeba się zastanowić. Studenci najczęściej bowiem wybierają te dwa państwa jako cel swoich ewentualnych sylwestrowych eskapad. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta – jest to najtańszy zagraniczny sylwester, na jaki są w stanie się porwać.

Czasem bywa tak, że studenci organizują się w zwartą grupę i w noc sylwestrowa wyruszają na podbój rynku miejskiego, gdzie bawią się przy dźwiękach „prawdziwej” muzyki w rozszalałym tłumie. Czasem organizują prywatki z prawdziwego zdarzenia, dla których sami wyznaczają motyw przewodni. Czasem decydują się na wyjazd do domu, gdzie spotykają się  w gronie „dawnych” znajomych. Czasem zostają w pokoju/domu, żeby cieszyć się ukochaną osobą – ale to chyba najrzadziej… bo kiedy później będą jeszcze mieć okazję, aby naprawdę zaszaleć…?